11/08/2019

288.


Żegnaj tato. Kocham Cię, będzie mi Ciebie brakowało.
Za szybko nas zostawiłeś.
Śpij spokojnie, gdziekolwiek teraz jesteś. <3

Goodbye daddy. I love you, I will miss you.
You left us too soon.
Sleep peacefully wherever you are. <3

3/20/2017

287.






































z notatnika ulicznika/Wrocław/Wiosna/2017



Blog umiera śmiercią naturalną.

Dla tych co chcą dalej obserwować:
to jestem też tutaj:
www.instagram.com/krzysiek_orlowski/
www.krzysiekorlowski.com
www.91studio.pl


z pozdrowieniami

12/23/2016

286.



Dobrego czasu Wam życzę 

11/24/2016

285.





z notatnika ulicznika
fot. autor nieznany



Skanujesz archiwum rodzinne, znajdujesz perełki.
Wsad.
Fryzjer nadworny na hiszpańskiej wyspie.
Załoga chodnikowa.
Początek 21 wieku.

Jest tego dużo.
Nie długo lata 90-te.

z pozdrowieniami


11/07/2016

284.




z notatnika ulicznika/Bielice/Jesień/2016
fot. Kaśka Kapłon



w Drodze.


12045 dni na ziemi.

to było wtedy kiedy lato mijało się z jesienią w wąskim przejściu.


z pozdrowieniami. 

10/18/2016

283.














z notatnika ulicznika/Wrocław/Horni Becva/Jesień/2016



W drodze.



Październik
Dużo obrazków.
Pojawił się pieseł w domu.
Nazywa się 'Bisti'
Był pierwszy nowy zjazd w szkole pt' wolne od zajęć'
No i co jesień na pełnym etacie.


z pozdrowieniami.


10/03/2016

282.




z notatnika ulicznika/Wrocław/Trzebnica/Jesień/2016



W drodze.


Odwiedziny.
Sznaps wypity do końca.
Spacer po opuszczonym lesie.
Szerszenie nad głową.
Zdobycie wzgórza Trzebnickiego.

Kilka godzin później nowy członek rodziny. 
Dzisiaj #czarnyprotest

Deszcz i błoto na trampkach. 
Jesień na dobre. 

z pozdrowieniami.



9/22/2016

281.
































z notatnika ulicznika/Wrocław/Ołobok/Strzegom/Bielice/Ostrów Wlp/Włochy/Lato/2016


W drodze.

Dawno nie pisałem. 
W obrazach podsumowanie wakacji. 
Wyjazdów, kolacji, słońca, spotkań w śród swoich.
Odwiedzin najbliższych. 
Kąpiele, spacery, pogrzeb ptaka z ogrodu. Użądlenie pszczoły.
Wino białe, deskorolka, rolki, zdarte kolona i obite piszczele.
A dzisiaj rano zaśmierdziało jesienią. Na poważnie.

p.s. Zagląda tu ktoś jeszcze?

z pozdrowieniami.